RÓŻA POD KLOSZEM

Drukuj
RÓŻA POD KLOSZEM
RÓŻA POD KLOSZEM - edukacja artystyczna jako wsparcie rozwoju i stabilności psychicznej dziecka

Mały Książę poszedł zobaczyć się z różami. Nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości - powiedział. Nikt was nie oswoił i wy nie oswoiłyście nikogo. […] Jesteście piękne, lecz próżne - powiedział im jeszcze. - Nie można dla was poświęcić życia. Oczywiście moja róża wydawałaby się zwykłemu przechodniowi podobna do was. Lecz dla mnie ona jedna ma większe znaczenie, niż wy wszystkie razem, ponieważ ją właśnie podlewałem. Ponieważ ją przykrywałem kloszem. Ponieważ ją właśnie osłaniałem. Ponieważ właśnie dla jej bezpieczeństwa zabijałem gąsienice (z wyjątkiem dwóch czy trzech, z których chciałem mieć motyle). Ponieważ słuchałem jej skarg, jej wychwalań się, a czasem jej milczenia. Ponieważ... jest moją różą.
Antoine de Saint Exupery „Mały Książę”
 
Róża Małego Księcia nie znosiła przeciągów i chłodu. Dlatego okrywał ją starannie kloszem, by mogła się rozwijać i rozkwitać jak najpiękniej. I podlewał. Resztę musiała zrobić sama.

Podczas panelu wraz z naszymi ekspertami, z których każdy jest przede wszystkim praktykiem w różnych formach pacy z dziećmi, postaramy się znaleźć odpowiedź, jak wyważyć proporcje. Z jednej strony jest bowiem troska o zapewnienie odpowiednich warunków rozwoju, którą każdy dorosły może rozumieć inaczej. Z drugiej czyha niebezpieczeństwo unifikacji. A w procesie nauczania bardzo o nią łatwo. „Wiadomo” przecież, że kto jest bystry w naukach ścisłych, ma większe szanse dostać się na prestiżowy kierunek, np. medycynę. Humaniści mają już trudniej. Ale jest jeszcze dla nich jakaś nikła nadzieja, choćby prawo… Brzmi cynicznie? Być może, ale my, dorośli, często ulegamy pokusie myślenia o szansach następnych pokoleń przez pryzmat własnych, które wydają się nam stracone.
 
Tymczasem klosz dla róży nie tylko ją osłania, kiedy jest jeszcze nieokrzepniętą roślinką. On jest przejrzysty! Troszcząc się o nią, nie przesłaniamy jej świata, ani też nie pokazujemy tylko takiej jego części, która nam, arbitralnie, wydaje się istotna. Stwarzamy warunki do poznawania i pozwalamy decydować, dokonywać indywidualnych wyborów. Gdyby systemy edukacyjne, prowadzone głównie przez szkołę, ale przecież nie tylko, połączyły siły w takim duchu, wyrastałyby nam ogrody różnorodności.
 
I podczas naszego panelu będziemy rozmawiać właśnie o takim kloszu, którym jest edukacja artystyczna. Nasz klosz będzie krystaliczny, będzie załamywał światło wielobarwnie, zależnie od kąta jego padania. Będzie sprawiał, że świat, ludzi i sprawy można widzieć i oceniać rozmaicie, że jedynie słuszna ocena przeważnie nie istnieje. Jest tyle ocen, ile róż…

Twórcza postawa skutkuje zwykle samodzielnością, kreatywnością, ciekawością świata, stawianiem pytań i szukaniem odpowiedzi. Daje też zdolność współpracy ponad podziałami, sprawczości, samostanowienia i wyrażania siebie. Jak mówił sam Albert Einstein logika umożliwia nam dotarcie z punktu A do B, a wyobraźnia może nas zabrać wszędzie.
 
Dlaczego zatem edukacja artystyczna ciągle nie jest wystarczająco doceniana, zwłaszcza w procesie nauki szkolnej? Jak uzupełniać te deficyty? Wszak wielu z Was, drodzy Uczestnicy kongresu, próbuje to robić wytrwale w swojej pracy, bądź w czasie wolnym poprzez dzielenie się swoją pasją.

Skąd ten opór w wykorzystaniu narzędzia, które jest tak skuteczne i atrakcyjne zarazem. Bo wielość form, które edukacja artystyczna może przybierać sprawia, że ona nigdy się nie nudzi.

W tym kontekście przypomina się tekst słynnego przeboju Pink Floyd: „We don’t need no education, we don’t need no thought control”. Tak, edukacja, która oznacza kontrolę myśli, wyśmiewanie inności, tłumienie indywidualnych cech, nie jest nam potrzebna. Wszyscy wspólnie: rodzice, pedagodzy, ludzie kultury i pasji, powinniśmy dążyć do tego, by nie wychowywać “kolejnych cegieł w murze”. I żeby samemu nie być taką cegłą.
 
Ale czy jako społeczeństwa jesteśmy gotowi na tyle wizji świata, ile jest róż?
  

   
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.
 
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego logo
Dodaj na Wykop Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Facebook

(...) Pielęgnujemy dawne przodków obrzędy:
to co weszło w zwyczaj, niech zwyczajem zostanie,
a to, co było, cośmy od Ojców zasłyszeli, lub sami jeszcze widzieli,
przekażmy tym, co po nas przyjdą;
pomni, że gdzie była przeszłość, tam i przyszłość będzie.

Leon Potocki „Świecone, czyli pałac Potockich w Warszawie” 1854

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ 
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz 

tel. +48 18 448 26 10 (sekretariat)
poniedziałek - piątek: 8:00 - 16:00

tel. + 48 18 448 26 00 (kasa/recepcja)
 

[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.