KRUCHOŚĆ

Drukuj
KRUCHOŚĆ
KRUCHOŚĆ - jasne myśli w ciemnych czasach

W ten sposób, nie znajdując z nikim wspólnego języka, prowadziłem samotne życie aż do momentu przymusowego lądowania na Saharze. […] Byłem bardziej osamotniony, niż rozbitek na tratwie pośrodku oceanu. Toteż proszę sobie wyobrazić moje zdziwienie, gdy o świcie obudził mnie czyjś głosik. Posłyszałem: - Proszę cię, narysuj mi baranka. - Co takiego? - Narysuj mi baranka. […] Zawsze ulega się urokowi tajemnicy. Pomimo niedorzeczności sytuacji - byłem bowiem o tysiąc mil od terenów zamieszkałych i groziło mi niebezpieczeństwo śmierci - wyciągnąłem z kieszeni kartkę papieru i wieczne pióro. W tym momencie przypomniałem sobie, że przecież uczyłem się tylko geografii, historii, rachunków i gramatyki, więc zmartwiony powiedziałem chłopcu, że nie umiem rysować. Ale on odrzekł: - To nic nie szkodzi. Narysuj mi baranka.
Antoine de Saint Exupery „Mały Książę”
 
 
W ostatnich czasach doświadczamy wielu trudnych emocji. W tym także osamotnienia. Mikroskopijny niewidzialny wróg, z którym próbuje sobie poradzić świat, wytrącił nas z dobrostanu. Oprócz strachu przed zakażeniem najbardziej dolegliwa wydaje się sama surrealistyczność sytuacji, która wszakże stała się naszą codziennością. A my do surrealizmu nie nawykliśmy…

Jakimi drogami biegnie myśl człowieka w takich czasach? Przykłady odpowiedzi poznamy zapewne dzięki badaniom prof. Haliny Grzymały Moszczyńskiej, które zgodziła się nam zaprezentować. Najświeższe wydarzenia będą jednak zaledwie punktem wyjścia do szerszej refleksji kulturowej. Będziemy mówić o otaczaniu troską tego, co nadwątlone, albo wręcz zagrożone. Przypomnimy sobie w kontekście dziedzictwa kulturowego wyrażenia takie jak: „w zapomnieniu”„ na wymarciu” czy „marginalizacja”. Bo ekspresje kulturowe też są kruche… Jak nadzieja na pustyni, gdy wody zostaje tylko na jakiś określony, zbyt krótki czas.

Ciężko nam, bo nie uczono nas, jak sobie radzić w sytuacjach, których doświadczamy? Przygasa nadzieja? Mówią, że to co robimy, nie ma już żadnego sensu, bo skansen, bo są ważniejsze sprawy… Nie ma dość pieniędzy, wysychają kolejne źródła motywacji. Pustynia?

Ale właśnie na pustyni pilot-rozbitek spotkał kogoś, kto w konsekwencji pokazał mu drogę do studni… Więc będą też obiecane jasne myśli. Wraz ze znakomitymi panelistami spróbujemy przywołać ich jak najwięcej. Będziemy zanurzać wiadro w głębiach wiedzy, doświadczenia i nieszablonowych działań, które nasi goście podejmują konsekwentnie w rozmaitych zakamarkach kultury. Poprosimy, by narysowali nam baranka. A każdy będzie inny, niepowtarzalny. I może wielu z nas uwierzy, że my też jesteśmy zdolni dla kogoś narysować jedyną w swoim rodzaju skrzynkę z otworami. Żeby baranek mógł oddychać…

Spróbujmy wspólnie zamienić ten czas na pustyni w czas jasnych myśli. Bo czasem trzeba doświadczyć pustyni, by się zorientować, że w nasze działania wkradło się już nieco za dużo rutyny, że postępujemy schematycznie. Że nie tylko nam brakuje tlenu, ale zaczynamy też skąpić go innym, którzy są w zasięgu naszego promieniowania.

Nie umiesz rysować? Nie szkodzi! Narysuj mi baranka…
Dodaj na Wykop Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Facebook

(...) Pielęgnujemy dawne przodków obrzędy:
to co weszło w zwyczaj, niech zwyczajem zostanie,
a to, co było, cośmy od Ojców zasłyszeli, lub sami jeszcze widzieli,
przekażmy tym, co po nas przyjdą;
pomni, że gdzie była przeszłość, tam i przyszłość będzie.

Leon Potocki „Świecone, czyli pałac Potockich w Warszawie” 1854

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ 
ul. Długosza 3, 33-300 Nowy Sącz 

tel. +48 18 448 26 10 (sekretariat)
poniedziałek - piątek: 8:00 - 16:00

tel. + 48 18 448 26 00 (kasa/recepcja)
 

[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.